Kłotnia

Wrzesień 27, 2015

Przed chwila
 Mi zdajesz sobie sprawę że jesteś bardzo nieprzyjemny jak się kłócimy
Wcześniej
A
 Anka się ciebie bała, patrzyłeś jakbyś miał ją zabić itd.
 spróbuj ja się ciebie nie boje
 lekceważące uderzanie szkiełkiem ( lupą)  o rękę
 mam troje dzieci   – a jak niby wychowujesz to trzecie – piorę gotuję i sprzątam  –  i to wszystko ?  – ….
I o Jaśku że to dobry dzieciak że inne są takie same albo jeszcze gorsze – Nie chce by był jak większość – chcę aby należał to tej lepszej mniejszości.
A wyszła
Jasiek coś tam jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie
..
Ja do Jaśka podsłuchującego w łaziece  – przez chwile kiedy szedłem do łazienki
   “jeśli się rozwiedziemy to będzie twoja wina”    może nie powinienem tego mówić ale dopiero po tym zaczął się odzywać
najpierw pretensja że go uderzyłem i mi tego nie zapomni ( w sumie po to go uderzyłem ) a zaraz potem ze to PRZEZEMNIE nie miał kolegów w podstawówce !!!
i jeszcze parę tekstów a potem już nie ważne
 nie ważne
Wcześniej powiedziałem mu że nie dam się traktować jak kolega a raczje jak powitrze. Jeszcze wcześniej że jeśli porównanie z Kubą i Bogiem to raczej pomylił role.
Afera zaczęła się od tego że Agata nie idzie i wysyła mnie z Anką do kościoła. An już wkurzona i do mnie
Nie wezmniesz Aparatu !!!
Nie będziesz mi tu gówniaro dyktowała co wezme – tobie zdjęc nie będę robił ( chciałem pojechać pod PEKiN na Requiem )
No ale nie wziąłem
Ale i tak szła sama że nie mogłem jej prawie dogonić ( pod kościołęm zwolniła i szliśmy równo ) ale po wejści weszła pod filar ( środkowy za “jaśka” ) a potem się  dopiero obejrzała.
Stanołem z tyłu a potem schowałem sięza filarem. Jednak Przed tacą i znakiem pokoju wyszedłem ale na mnie ani spojrzała.
Na koniec czekała trochę ale z drugą falą wychodzącycy ruszyła. NA środku chwilęsię zawachałą ( byłem 2 matery obok ) jednak ruszyłą do wyjścia.
Na zewnątrz wyskoczyłem za nią parem metrów i krzycze Anka zaczekaj – obejrzałą się zacisnełą usta i idzie. Doganiałem ja jeszcze 2 razy identyczna akcja tyle że bez oglądania. A przy wejściu do osiedla z premedytacją  zmkneła mi furtkę przed nosem prawie a potem uciekła.
W domu od razu afera a głupia A od razu na mnie że  to moja wina a do niej że pójdzie z nią i wezmnie pieczątke.
Jak tak to niech se idą – wkurw na maksa mnie chwycił ale nic nie mówię ( tylko ostatecznie zmieniam hasłą do Wifi …. ) .
A też czy mam pójść do Rafy aby dął mi hasło do Wifi ??
i sięzaczeło
J jeszcze że był zaspany i dlatego powiedział cześć
A oczywiście musiała wrzucić ze u babic też mówia cześć i nic więcej

Reklamy

Nie lubie ażtak dużo pisać więć rebloguje to co dziś kasowali

Wrzesień 7, 2015

„W związku z brutalnym usunięciem tego wpisu – zastosowaniem cenzury – przez otwartych i tolerancyjnych znawców katolicyzmu, a zarazem organizatorów wydarzenia „”TAK dla uchodźców – nie dla ksenofobii oraz rasizmu”! – proszę o ponowne udostępnianie. Widać te argumenty naprawdę są celne, jeżeli aż tak stchórzyli.” – pisze autorka i publikuje treść wpisu na swoim profilu
***
Mam rodzinę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie – jedna moja kuzynka jest żoną greckiego policjanta, a mąż drugiej pracuje w Urzędzie Miejskim (pracownik samorządowy). Mam także rodzinę w Rzymie.

Mnie kitu się nie da wepchać. Mam wiadomości z pierwszej ręki. Kuzynki mi opisują, co mają pod oknami.
Znam języki obce i umiem czytać ze zrozumieniem, także po polsku.

W takiej sytuacji nie dam się wziąć na zmanipulowane zdjęcia „uchodźców”, na których są głównie kobiety. Porażająca większość tych ludzi – w realu – to młodzi faceci, którzy zachowują się roszczeniowo oraz agresywnie.

W ich kulturze takie zachowanie jest przyjęte, a nawet pożądane – bo islam – czy w ogóle tamten rejon świata – tak kształtuje postawę męską. W zderzeniu z naszą kultura – może być tylko bum!

Jeżeli więc pani chce pomagać – to przecież może pani zaprosić na swój koszt z 10 syryjskich rodzin i się nimi zająć we własnym domu. Jest pani wolnym człowiekiem, wie pani co pani robi – proszę bardzo, śmiało, nasze prawo pozwala pani zapraszać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzymywać. Proszę ogłosić zbiórkę darów w internecie, mam dwa wolne koce, to wesprę pani inicjatywę.

A tak ogólnie: protestuję, ponieważ pani działalność jest niebezpieczna dla moich interesów. Nie życzę sobie nieopanowanych, poza kontrolą, przemian w moim otoczeniu – zwłaszcza że naszym problemem podstawowym jest Ukraina oraz Putin, który zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzycie sobie widzieć.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem przyjęcia u nas tych ludzi, których pani nazywa „uchodźcami”.
Miałabym jednak znacznie mniej uwag na ten temat, gdyby zwolennicy przyjęcia tych uchodźców nie operowali kłamstwem historycznym np. na temat Iranu w 1942 (a może po prostu nie znacie historii waszego kraju, i opowiadacie te głodne kawałki w dobrej wierze?) – oraz nieprawdą na temat stanu polskiej gospodarki, a także nazywali rzeczy po imieniu: to są imigranci ekonomiczni a nie uchodźcy.

Nie należy szermować kłamstwem, tylko postawić sprawy jasno, uczciwie.
A w tej sprawie łgarstwo goni łgarstwo.
Za bardzo państwo się przyzwyczailiście do manipulacji. Albo działacie w dobrej wierze lecz w niewiedzy jak jest tzn. ktoś wami manipuluje.

Bez względu na powody, państwo nie szanujecie inteligencji oraz wiedzy i doświadczenia życiowego tych, z którymi rozmawiacie.

Dlaczego nie mówicie o akcji łączenia rodzin? – przecież prawodawstwo europejskie to zaleca – to jest obligatoryjne, co oznacza że jak przyjmiemy jednego człowieka – to on ma prawo ściągnąć rodzinę.
To jest dalszych 10 osób, takie rachunki są zrobione we Francji.

Jeżeli więc teraz zgodzimy się wziąć 20 tysięcy ludzi – to jest REALNA zgoda na 200 tysięcy ludzi. A z tego co słyszałam, mowa o 81 tysiącach wyjściowo.
Podobno uchodźców ma być co najmniej 2 x więcej niż już jest, a jest ich 800 (osiemset) tysięcy – z czego nasza kwota to ok. 5,6%.
Czyli po akcji łączenia rodzin mówmy o prawie milionie obcych, w większości muzułmanów w ciągu 3-5 lat (od razu ich przecież nie ściągną, trochę to zajmie, w przeciwieństwie do pani myślę dalekowzrocznie oraz systemowo tzn. umiem operować kilkoma wskaźnikami naraz).

Jak on się utrzymają w kraju, który jest w ekonomicznej zapaści, zadłużony na 3 biliony, nie ma na emerytury dla własnych obywateli, nie ma własnego majątku narodowego oprócz lasów – i po wyjeździe 3 milionów własnych emigrantów ma kilkanaście procent bezrobocia – w tym także strukturalnego (powyżej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest praca.

No a przecież podstawowy problem z tą ludnością jest taki, że oni nie pracują. Nie pracują jako grupa społeczna (procentowo) w żadnym europejskim kraju, w którym mieszkają od lat. To nie jest inwestycja społeczna tylko rozsadnik przestępczości oraz klienci opieki społecznej – syndrom wyuczonej bezradności. Nasze wsie postpegierowskie nie zostały nauczone odpowiedzialności za własny los – w ciągu 26 lat – a pani chce socjalizować ludzi innej narodowości i religii, których zasady ZAKŁADAJĄ HERMETYCZNOŚĆ i NIEASYMILOWANIE? Chce pani być lepsza od Francuzów – z ich kolonialnymi doświadczeniami z Algierii i Senegalu? – czy od Brytyjczyków?

Jaki jest odsetek dzieci i młodych kobiet w tej grupie, która do nas jedzie, niech mi pani powie?
Bo w tej grupie, którą rzekomo pani Miriam wyrwała bohatersko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII czyli pod te straszne kule) – było 27 procent dzieci (osób poniżej 18 roku życia, małych dzieci było bardzo mało – to są dane oficjalne Straży Granicznej).

Dziwna sprawa jak na wielodzietne rodziny syryjskie – i uchodźców, którzy chronią co mają najważniejszego.

W Iranie – w 1942, jak już jesteśmy przy tym – były takie proporcje: 3 cywilów (gł. kobiety lub dzieci) na 1 faceta w wieku poborowym, zdolnego do noszenia broni.

Tak wyglądają prawdziwi uciekinierzy, proszę pani, zawsze i na całym świecie.

Ci nasi to nie byli uchodźcy tak nawiasem, tylko ludność cywilna sojusznika (rząd polski) przejęta przez Brytyjczyków od drugiego sojusznika (ZSRR) w ramach międzynarodowej umowy anglo-polsko-rosyjskiej.

Tak to formalnie wyglądało: nikt nie uciekał przez Morze Kaspijskie łódkami, zarzynając po drodze innych.
Arabowie, Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stroną w sprawie.

Nic nie zawdzięczamy tamtemu światu czy rejonowi, innymi słowy. Nie mamy też żadnych rachunków z Afryką.

Brytyjczycy zrobili bardzo dobrą statystykę w Iranie – wręczyli nam zresztą za to rachunek – w 1945 roku. To nie była żadna pomoc humanitarna, tylko usługa.

I Polska dostała rachunek za koszta naszego rządu w Londynie oraz koszta armijne. Nie tylko krwią zapłaciła swoich żołnierzy oraz pilnowaniem pól roponośnych w Iranie ( – bo o to chodziło Brytyjczykom, którzy rządzili wtedy na 90% powierzchni Iranu, to był zdaje się nawet protektorat – tylko dlatego nas w ogóle wzięli z ZSRR, że od roku mieli bunt tubylców na pokładzie – i potrzebowali naszych mężczyzn pod broń – brakowało im sił, a Anders umiał się targować i wytargował, że żołnierze wyjdą z rodzinami – i tak uratował tysiące wojennych sierot oraz samotnych kobiet).

Polecam, żeby pani coś przeczytała na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym niedouczonym tę tanią propagandę o naszych zobowiązaniach wobec świata.

Proszę poczytać o tysiącach ludzi – kobiet i dzieci, które via Iran trafiły (tam ich Angole osiedliły) na terenach, gdzie szalała mucha tse-tse: nie było wody za to, chleba ani lekarstw – i na terenach byłego obozu koncentracyjnego dla Burów.

Chyba że pani się zgadza, żeby w identyczne warunki u nas trafili teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam.

Nie zgadzam się na katastrofę humanitarną w Polsce.

Bo pani działania tym się właśnie skończą: katastrofą humanitarna – taki będzie pierwszy efekt. A potem będzie niechęć przyjezdnych do nas – i rozbuchana roszczeniowość. Tak działa ludzka psychologia.

W tej sprawie mieszają ludzie, którzy być może mają wielkie serce, ale mały rozum. Gdzie pani da mieszkanie – tylko tym 20 tysiącom ludzi? Przecież wielu Polaków nie stać na własne mieszkanie – wsadzi pani tych uchodźców do namiotów i da im łopatę do odśnieżania okolicy oraz walonki, czy jak?

A jak w zimę będziemy mieli mrozy po minus 25 stopni – to co pani zrobi z tymi ludźmi? – pójdzie im parzyć rumianek, jak dobra ciocia w tych ich blaszanych barakach, bo tylko favele można postawić na szybko? Będzie pani bronić dobrego imienia naszego kraju, gdy zaczną pisać o polskich obozach koncentracyjnych dla nieszczęsnych uchodźców? – będzie się pani poczuwać do obowiązku? – bo ja mam roboty po pachy z rozsupływaniem kłamstw dotyczących II wojny i komunistycznej okupacji.

Jak zapewni pani szkołę dzieciom?
Jak pani te dzieci chociaż nauczy polskiego? – ma pani program takiej nauki? – a dziewczynki będą się uczyć razem z chłopcami czy osobno? – skąd pani weźmie nauczycieli? Przecież PO zlikwidowała szkoły: samorządy nie mają pieniędzy. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY – jak w latach 50-tych. Szkoły są przepełnione.

Jak pani uzupełni wykształcenie dorosłych? – które ich arabsko-afrykańskie umiejętności nam się przydadzą? Do czego wykorzystamy ten Kapitał Ludzki? Uruchomimy fabryki produkujące tam-tamy? – raczej nie, bo nie mamy know-how. A może kebaby? A może zaczniemy eksportować dżihad?
Bo co my poczniemy z 20 tysiącami ludzi bez kwalifikacji, przydatnych w Europie: zrobimy z nich zamiataczy ulic? – przecież u nas ulice zamiatają samochody-polewaczki. To może hodowców kóz? – fajny pomysł, tylko ziemie muszą kupić – a ziemia u nas droga. Jeszcze ma być podatek katastrastralny: ciekawe, czy na kozim serze da radę zarobić na podatki, ZUS-y i kataster?
Bo to będzie razem z 95% dochodów każdej małej firmy rodzinnej…

Skąd pani weźmie opiekę lekarską? – także specjalistyczną?
Przecież nasz system opieki medycznej jest niewystarczający dla nas samych (po wyjeździe 3 milionów ludzi!) – nikt nie marzy o poziomie europejskim w tym względzie dla własnych obywateli. Ludzie czekają na operacje po 2 lata – teraz mają czekać po 2,5 – bo pani jest młoda, zdrowa i ma dobre serduszko dla małych dzieci z Afryki?

Jak pani będzie zwalczać lokalne choroby, które ci ludzie ze sobą przywiozą? – na całym świecie z tym jest problem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani – nie informują, bo i po co.
A wie pani może, jak jest koszt leczenia amebozy – oraz koszt diety po amebozie? Bo ja wiem. I wiem, ilu lekarzy od takich chorób mamy w Polsce.

Aaaaa…. – a może to prawda, co słyszałam, że opiekę medyczną i filtr epidemiologiczny mają zbudować prywatne firmy, ludzi powiązanych z WSI, którzy mają już europejskie kontrakty medyczne na sumę rzędu 30 milionów złotych?! – to znaczy, że „litościwi ludzie martwiący się o uchodźców” to są płatne trolle, propagandyści i naganiacze?
To znaczy, że ci przyjezdni biedacy wszystko dostaną na tacy… Więcej niż polskie głodne dzieci, lepiej niż nasi starzy i chorzy kombatanci, Powstańcy Warszawscy, tak? A przez jaki czas będą na wykwintnym garnuszku Europy? – i co potem? – gdy już się przyzwyczają do dobrego życia? Co będzie POTEM?

Jak pani to zamierza zrobić?

Jak pani będzie zwalczać obrzezanie kobiet – zabójstwa honorowe – i przemoc wobec kobiet kobiet w tej kulturze?
Da im pani do poczytania „Wysokie obcasy”? Czy powachluje pani tych ludzi konwencja antyprzemocową? A może pozamiata pani temat poprawnością polityczną? – ograniczy mi pani wolność słowa – zamknie mnie pani a klucz wyrzuci w Śródziemne Morze?

Czy pani opiekowała się kiedyś chociaż psem ze schroniska? – czy pani wie ile zachodu kosztuje wyprowadzenie go na prostą? Ucywilizowanie?

Pani nie ogarnia realnych kosztów społecznych, nie mówię nawet o zwykłych materialnych – tej operacji. PRZECIEŻ TO SĄ LUDZIE.
Na Boga, to ludzie. Mają znacznie więcej sfer do wyprostowania niż półdziki pies, którego ktoś bił – pies który spędził życie przywiązany do budy.

To jest problem z wyobraźnią przestrzenną.
Ludzie to nie są kawałki papieru ani bity – te głupoty, które pani wypisuje nic nie kosztują, ale my mówimy o LUDZIACH, którym nie jesteśmy w stanie realnie zaoferować NAWET takich warunków pobytu, jakie ma u nas domowe bydło.

Ja szanuję ludzi, w przeciwieństwie do pani.
Wiem cokolwiek o ich potrzebach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za drugiego człowieka.

Poza tym, jak mawiają Chińczycy, jeżeli komuś uratowałeś życie – jesteś do końca życia za niego odpowiedzialny. Tak właśnie jest w tym przypadku, przecież oni tu zostaną, bo w Afryce wojna jest CIĄGLE. Od lat 60-tych. I NARASTA. My nie mówimy o akcji humanitarnej typu zawieźć wodę i pampersy – my mówimy o implantowaniu setek tysięcy przyszłych obywateli.

Dlaczego pani oszukuje – choćby sama siebie – w tym względzie? Czas spojrzeć na fakty, zamiast snuć chore nieodpowiedzialne rojenia o uratowaniu Aryki, która musi to zrobić sama i na własny koszt. Takie jest życie proszę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał.
NIGDY. Za wszystko płaciliśmy słone rachunki.

Pomiędzy tymi ludźmi są dżihadyści.
To nie bajka tylko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyłapać, jeżeli nie macie wspólnego języka? A wystarczy taki jeden, żeby się rozerwał w warszawskim metrze w imię Allaha, iżby zrobiło się pani bardzo przykro. To że pani zresztą się zrobi – to nie problem, ale moje dziecko i dziecko sąsiadów też jeździ metrem.

Ja nie chcę ponosić odpowiedzialności za cały głodny świat.
My mamy własne problemy geopolityczne: Europa się nie spieszy, żeby je rozwiązywać – wręcz odmawia nam pomocy, więc niech się problemami basenu Morza Śródziemnego – i swoim postkolonialnym rachunkiem zajmie sama.
Nie było uczciwości wobec Polski nawet w głupiej sprawie odszkodowań za skutki rosyjskich sankcji: dostaliśmy najmniej, a straciliśmy najwięcej. No a kwota energetyczna? Teraz zwrotnie mogę ogłosić brak zainteresowania dla problemów innej części Europy.

Polacy zawsze byli w porządku wobec uchodźców, których nikt im nie wciskał gwałtem, jak w tym przypadku.

Brytyjski Iran to był zresztą bodaj jedyny przypadek w naszej tysiącletniej historii tego rodzaju. Zawsze było odwrotnie np. przez ileś wieków uciekali do nas Żydzi – z całej Europy. To my mamy tradycje faktycznej tolerancji, także religijnej i obyczajowej – chyba szkoda, że zna pani bartoszewski wariant naszej historii, a nie ten prawdziwy.

W XX wieku przyjmowaliśmy Ormian, Greków, że rzucę spod palca – bo te historie znam najlepiej. Ostatnio przyjęliśmy jako społeczeństwo nieznaną, ale wielotysięczną, liczbę Ukraińców. Ach, sami sobie to załatwili – to dzielni ludzie – nie są uchodźcami formalnie, bo tyrają jak woły. Im nie przysługuje wsparcie ani zasiłek 3 tysiące na rodzinę czy osobę (w końcu nie wiadomo). Niemniej znaleźli u nas schronienie przed wojną.

Teraz NIE jesteśmy przygotowani do przyjęcia i obsługi takiej liczby ludzi jak 20 tysięcy – już nie mówię o 81 tysiącach, bo taka jest procentowo polska kwota, a tym bardziej o przyjęciu ich rodzin (czyli docelowo 200-800 tys.).

Nie ma nawet dostatecznej liczby TŁUMACZY, już nie mówię o asystentach kulturowych – żeby się zająć tymi analfabetami (to ważne, bo będą niesamodzielni), którzy swoje muzułmańskie porządki zaprowadzają wszędzie, gdzie trafią (polecam opowieści nieszczęsnych Ukraińców, którzy zostali zmuszeni w naszych ośrodkach dla uchodźców zamieszkać z Czeczenami – i to nie jest dowcip, że w krajach skandynawskich masywnie wzrosła liczba gwałtów: ci „uchodźcy”, jak ich puścić luzem – gwałcą – na wyspie Kos też gwałcą, nawet własne miłosierne opiekunki).

Proszę mi nie opowiadać, że przyjadą do nas Syryjczycy – i że to chrześcijanie. Bo nie pani o tym decyduje, kto gdzie pojedzie, tylko Europa.

Pani nam tutaj chce przehandlować Niderlandy + Inflanty; to są kocopoły i pani chciejstwo a nie realia.

A Europa hojnie obdziela czarnoskórymi muzułmanami. Bo, po pierwsze, ich jest przeważająca liczba – a po drugie: Syryjczyków którzy są najmniej kłopotliwi dostana lepsi od Polski. Tak samo lepsi jak byli lepsi przy podziale kasy za skutki sankcji: kraje skandynawskie, Niemcy oraz Francja.

Co jeszcze? – pani nie ma pojęcia zielonego na temat katolicyzmu – wyśmiewa pani religię albo zwalcza – a obecnie posługuje się nią pani instrumentalnie: uważa ją za łom do walenia mnie po głowie.

Nie okazuje pani szacunku katolikom, nie zadawszy sobie trudu, żeby sprawdzić, dlaczego ta paskudna ubeczka Krwawa Luna Brystygierowa (kumpelka z pracy mamy i taty byłej pani prezydentowej Komorowskiej tak nawiasem), nawróciła się na stare lata.

Mówi mi pani „kochaj bliźniego swego” – a ja przecież kocham moją rodzinę, moich rodaków i mój kraj – to jest mój podstawowy chrześcijański obowiązek, zadbać o ich potrzeby, wykonać swoje obowiązki. Poza tym regularnie płacę na misje, od lat, jak mnie stać.

Nie szermujcie katolicyzmem jako argumentem. Bo to śmieszne. Nie wiecie nawet co powiedział Jezus na temat prawa do samoobrony.

Mamy takie prawo. A kilkadziesiąt tysięcy ludzi – w większości młodych facetów, którzy stanowią forpocztę muzułmańskiej nawały w kraju, który na podstawie Układu Poczdamskiego jest właściwie jednonarodowy – wymaga samoobrony.

Przy samoobronie nikomu nie wolno przesadzić.
Najmniejszy koszt to zamknięcie granic i nie przyjęcie tych ludzi.

Jeżeli ich weźmiemy – to z Afryki runie lawina emigrantów. Tym pani pomoże, a tamtym – nie?

Przecież ten problem musi być rozwiązany lokalnie, naprawdę tego nie widać?

PS. Nie protestuję przeciwko wydaniu na to jakichś pieniędzy – pod warunkiem, ze projekt pomocy na miejscu będzie trzeźwy – i da gwarancję że 3/4 nie zostanie rozkradzione.

PS 2. Ci ludzie nie dorośli do demokracji – mają inny system – antydemokratyczny – ich kultura taka jest. Pani chyba naprawdę nic nie czytała – pani nie wie, co to społeczeństwo patriarchialno-feudalne, w dodatku zarządzane przez imamów i oparte na zasadach religijnych, które odrzucają tolerancję – i promują wojnę z niewiernymi.

Albo ich pani wynarodowi – JAK? (czy prawo europejskie pozwala polonizować obcych?) – i wtedy mogą być obywatelami demokratycznego państwa, albo oni zabiją pani kulturę – a co gorsza MOJĄ. Ja nie chcę takich problemów, dość mi kłopotów z pani niedojrzałym podejściem do naszej rzeczywistości oraz historii.

PS 3. 20 tysięcy Polaków mieszka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO.
Pani nie obchodzi ich los, bo pani nie zna historii własnego kraju: to są potomkowie tych, których nie udało się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu.
Dla mnie to są jedyni ludzie warci zainteresowania. REPATRIANCI.

A tak w ogóle, to najbardziej interesują mnie 3 miliony, w tym miliony wykształconej za moje pieniądze młodzieży, które wyjechały za chlebem. Ja ich chcę REPATRIOWAĆ, zamiast się szarpać z cywilizowaniem muzułmanów.
To droga zabawa i zbędna. I wcale nie zapobiegnie katastrofie demograficznej w naszym kraju – odwrotnie, akurat pogłębi problem – załamie nasz budżet, zmusi nas do walki szerokim frontem z problemami, których nie znamy – a z którymi cała Europa sobie nie radzi od wielu lat.

Polska miała problem z przyjęciem 100 (stu) uchodźców – Polaków z Donbasu. Premier Kopacz miała to w nosie, nie mieliśmy możliwości i pieniędzy. Gdyby prawica, która pani uważa za NIETOLERANCYJNĄ I NIEHUMANITARNĄ – nie narobiła rabanu pod niebiosa, to ci ludzie byliby sczeźli w Donbasie.

A teraz nagle astronomiczne wielkości nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd i po co? – za moje pieniądze? Pani chce być dobrą ciocią za moje pieniądze?

PS. 4 Ktoś zapytał, skąd wzięłam liczby, bo on słyszał że bierzemy tylko 2 tysiące uchodźców. Proste jak konstrukcja cepa.

W Europie JUŻ jest 800 tysięcy wniosków o azyl (a to początek).http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…
http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…

Polska kwota wynosi 5,65 procenta.
https://www.google.pl/search…

Proszę wziąć kalkulator i obliczyć, czy to są 2 tysiące.
Bo mnie wychodzi, że 5% od 800 tysięcy to 40 tysięcy JUŻ TU I TERAZ, na wejściu.

Rząd pani Kopacz, a wcześniej Tuska – nie potrafił postawić się Europie w żadnej istotnej sprawie. Myśli pani, że teraz się skończy na 2 tysiącach? Wetkali im 2 tysiące – to wetkają cała kwotę. To jest prawo znane w negocjacjach – a nasz rząd już pękł: już zgodził się wziąć ileś tysięcy (są różne dane od wyjściowo 2 do 10 tysięcy, ludzi z Erytrei – proszę sobie sprawdzić na mapie, gdzie to jest).
Podjęto za mnie zobowiązanie, na które mnie – i nas jako państwo oraz naród – NIE STAĆ.

I niech mi pani nie wciska kitu o solidarności i humanitaryzmie; NIGDZIE TYCH PRZYBYSZY NIE CHCĄ. Bo mają coś w głowie, oprócz propagandy – a przede wszystkim wiedza, że koegzystencja kultury zachodniej i muzułmańskiej NIE JEST MOŻLIWA
http://http://wpolityce.pl/…/259953-unijne-kwoty-dla-uchodzcow-to-…-…

Na koniec – ktoś mi zarzucił w komentarzach filozofię Kalego.

A skąd, nie jestem Kali. Ja tylko wyrosłam z cierpienia za miliony, w przeciwieństwie do niego oraz pani. I nauczyłam się asertywności: to współczesna cnota. Dlaczego pani mnie wpycha w średniowiecze?

Kiedy Jan Karski prosił o bombardowanie torów do obozów koncentracyjnych – świat miał to głęboko. Kiedy płonęła Warszawa – świat miał to głęboko. Teraz ja z głębokim smutkiem popatrzę jak tonie Afryka, pociągając za sobą Europę – bo jestem mądrzejsza o miliony umarłych.

Proszę mi nie zawracać głowy humanitaryzmem.
To jest Idea, która polega na zawiezieniu wody i pampersów, a nie sprowadzaniu ludzi do siebie, na swoją zielona, zbankrutowaną wyspę i użeraniu się z muzułmanami na własnym gruncie.
Nie mam ochoty na Dzikie Pola na warszawskiej Ochocie ani na wsi pod Gdańskiem tj. na konsekwencje faktu, że pani nie potrafi przewidywać skutków własnego działania. Nie.

Brońmy prof. dr. hab. Jana Talara – wybitnego neurochirurga, który udowadnia zakłamanemu światu, że śmierć pnia mózgu nie istnieje

Sierpień 7, 2015

Tajne Archiwum Watykańskie, czyli Wielka Pobudka Słowian

Profesor_Jan_Talar

Prof dr hab. Jan Talar, jedyny w Polsce lekarz, który wybudza ze śpiączki i pozwala wrócić do życia pacjentom, którzy gdzie indziej skazani byliby na śmierć, jest zagrożony utratą praw wykonywania zawodu.

Nie pomyliłem się – lekarz, który stosuje się do przysięgi, jaką złożył po ukończeniu studiów, jest niszczony przez środowisko medyczne.

Wszyscy wiemy, że każdemu można doczepić odpowiednią łatkę, jeśli się chce. Kiedyś pisałem o

dr. Wojciechu Serwatce, który ujawnił korupcję swojego szefa oraz fakt stosowania tiopentalu do zabijania pacjentów

(pisała o tym „Gazeta Polska” i „NIE”). Dr. Serwatce zabroniono wykonywania zawodu, mimo że jego skuteczność jako chirurga była jedną z najwyższych w Polsce, mimo że nie zrobił nic sprzecznego z zawodem lekarza. Dr Serwatka obecnie buduje łodzie w Norwegii i bardzo dobrze sobie radzi, ale – niestety – nie wykonuje swojego zawodu, do którego przygotowywał się i w którym praktykował przez kilkanaście lat (zob. niezalezna.pl).

Czy dzięki swoim…

View original post 993 słowa więcej

„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić” czyli o aktualności myśli J. Piłsudskiego.

Sierpień 6, 2015

Bardzo ciekaa analiza polskiej polityki

OAS

Michał Kuź

  • Na wizji polityki zagranicznej w Polsce cieniem kładzie się specyficzna mentalność charakterystyczna dla formacji społecznej nazywanej powszechnie inteligencją. Jej pojmowanie spraw międzynarodowych jest ułomne, ponieważ wykształciła się ona jako elita polityczna narodu bez niezawisłego państwa. Zdobywszy zaś państwo, nie wyrobiła w sobie jeszcze nawyków charakterystycznych dla elit państw dojrzalszych.

View original post 3 037 słów więcej

Ang 20 misused English words that make smart people look silly

Lipiec 11, 2015
DON’T SLIP UP

20 misused English words that make smart people look silly

June 20, 2015

This post originally appeared at LinkedIn. Follow the author here.

We’re all tempted to use words that we’re not too familiar with. If this were the only problem, I wouldn’t have much to write about. That’s because we’re cautious with words we’re unsure of and, thus, they don’t create much of an issue for us. It’s the words that we think we’re using correctly that wreak the most havoc. We throw them around in meetings, e-mails and important documents (such as resumes and client reports), and they land, like fingernails across a chalkboard, on everyone who has to hear or read them. We’re all guilty of this from time to time, myself included.

When I write, I hire an editor who is an expert in grammar to review my articles before I post them online. It’s bad enough to have a roomful of people witness your blunder—it’s something else entirely to stumble in front of 100,000! The point is, we can all benefit from opportunities to sharpen the saw and minimize our mistakes. Often, it’s the words we perceive as being more correct or sophisticated that don’t really mean what we think they do. There are 20 such words that have a tendency to make even really smart people stumble.

Have a look to see which of these commonly confused words throw you off.

Accept vs. Except

These two words sound similar but have very different meanings. Acceptmeans to receive something willingly: “His mom accepted his explanation” or “She accepted the gift graciously.” Except signifies exclusion: “I can attend every meeting except the one next week.” To help you remember, note that both except and exclusion begin with ex.

Affect vs. Effect

To make these words even more confusing than they already are, both can be used as either a noun or a verb. Let’s start with the verbs. Affectmeans to influence something or someone; effect means to accomplish something. “Your job was affected by the organizational restructuring” but “These changes will be effected on Monday.” As a noun, an effect is the result of something: “The sunny weather had a huge effect on sales.” It’s almost always the right choice because the noun affect refers to an emotional state and is rarely used outside of psychological circles: “The patient’s affect was flat.”

Lie vs. Lay

We’re all pretty clear on the lie that means an untruth. It’s the other usage that trips us up. Lie also means to recline: “Why don’t you liedown and rest?” Lay requires an object: “Lay the book on the table.” Lieis something you can do by yourself, but you need an object to lay. It’s more confusing in the past tense. The past tense of lie is—you guessed it—lay: “I lay down for an hour last night.” And the past tense of lay is laid: “I laid the book on the table.”

Bring vs. Take

Bring and take both describe transporting something or someone from one place to another, but the correct usage depends on the speaker’s point of view. Somebody brings something to you, but you take it to somewhere else: “Bring me the mail, then take your shoes to your room.” Just remember, if the movement is toward you, use bring; if the movement is away from you, use take.

Ironic vs. Coincidental

A lot of people get this wrong. If you break your leg the day before a ski trip, that’s not ironic—it’s coincidental (and bad luck). Ironic has several meanings, all of which include some type of reversal of what was expected. Verbal irony is when a person says one thing but clearly means another. Situational irony is when a result is the opposite of what was expected. O. Henry was a master of situational irony. In his famous short story The Gift of the Magi, Jim sells his watch to buy combs for his wife’s hair, and she sells her hair to buy a chain for Jim’s watch. Each character sold something precious to buy a gift for the other, but those gifts were intended for what the other person sold. That is true irony. If you break your leg the day before a ski trip, that’s coincidental.If you drive up to the mountains to ski, and there was more snow back at your house, that’s ironic.

Imply vs. Infer

To imply means to suggest something without saying it outright. Toinfer means to draw a conclusion from what someone else implies. As a general rule, the speaker/writer implies, and the listener/reader infers.

Nauseous vs. Nauseated

Nauseous has been misused so often that the incorrect usage is accepted in some circles. Still, it’s important to note the difference. Nauseousmeans causing nausea; nauseated means experiencing nausea. So, ifyour circle includes ultra-particular grammar sticklers, never say “I’mnauseous” unless you want them to be snickering behind your back.

1

Comprise vs. Compose

These are two of the most commonly misused words in the English language.Comprise means to include; compose means to make up. It all comes down to parts versus the whole. When you use comprise, you put the whole first: “A soccer game comprises (includes) two halves.” When you use compose, you put the pieces first: “Fifty states compose (make up) the United States of America.”

Farther vs. Further

Farther refers to physical distance, while further describes the degree or extent of an action or situation. “I can’t run any farther,” but “I have nothing further to say.” If you can substitute “more” or “additional,” usefurther.

Fewer vs. Less

Use fewer when you’re referring to separate items that can be counted; use less when referring to a whole: “You have fewer dollars, but lessmoney.”

1

Bringing it all together

English grammar can be tricky, and, a lot of times, the words that sound right are actually wrong. With words such as those listed above, you just have to memorize the rules so that when you are about to use them, you’ll catch yourself in the act and know for certain that you’ve written or said the right one.

1

We welcome your comments at ideas@qz.com.

Do czytania

Kwiecień 21, 2015

niedawno odkryte

http://natan.sychut.com/

Co to jest bucera

Marzec 28, 2015

mocne

notatki na mankietach

A tymczasem rzeczywistość jakże pięknie uzupełnia różne takie rozważania..

Oto gwiazda TVN, znany dziennikarz, miłośnik pozdróży, zdradza w wywiadzie sposób na tanie podróże z dzieckiem po całym świecie:

Podróże są fantastyczne dla dzieci. Widzę, jak Zośka reaguje na wszystko, co nowe. Na ludzi, jedzenie. Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować, nie trzeba brać wanienek, krzesełek i bóg wie czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu – stwierdził. – Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało.

Oczywiście, wyjeżdzając zagramanicę ów cwany podróżnik „szuka miejsc, które nie są naznaczone Polakami.

Ta….
Może jeszcze potem sie dziwi, że po ujawnieniu swojej narodowości ktoś nieprzyjemnie reaguje?

Owszem, spotkalam sie juz z backpakersami o podobnej mentalnosci. Jedzenie? A po co wydawac pieniadze na jezenie? Idzie sie do hostelu, poznym…

View original post 105 słów więcej

nie dokonczony komentarz n PKuczynskiego

Marzec 5, 2015

@HP Ludzie NIE SĄ RÓWNI, czy się to komuś podoba czy nie – i nie wynika to z teorii liberalizmu tylko z praw natury.

Dokładnie zgadzam się w 100%. Tylko co z tego wynika ???
Nie mam uwag do firm prywatnych ( poza tym że powinny płacić podatki – najlepiej obrotowy ) – nawet jeśi wzbogacili się głównie dzięki przypadkowi czy łutowi szczęscia ( jak twierdzi powyżej Nick Hanauer ) – w takich zresztą firmach panuje zwykle zupełnie inna etyka pracy.
Natomaist tak się składa że pracowałem w wielu międzynarodowych korporacjach. I sposób i zasady awansu w większości przypadków nie mają tam wiele wspólnego z zdolnościami, pracowitością a już w ogóle bardzo mało z mądrością.
Można powiedzieć że taka „przebojowość” jest właśnie najbardizej cenną umiejętnościa w takich warunkach – tylko że mówimy tu o

CopyAgent – faktycznie dziala

Luty 25, 2015

No indicator in Ubuntu 13.10(64) : Copy Support

SOLVED… On Ubuntu 13.10 64-bit Go to your Home folder. Press CTRL-H to show the hidden files. Look for .copy folder. Rename .copy folder to .copyOLD Go to your /home/YOUR_USER_NAME/Downloads/copy/x86_64  (or go to wherever you unzipped the original copy_agent-1.37.0546.tgz) In that x86_64 folder double-left-click on CopyAgent. Copy Agent login screen will pop-up. Login to Copy again (like you did when you originally set it up) The indicator icon should appear again and you will see the little file transfer stripe on the icon. Reboot to make sure it comes back.

dobre rady

Sierpień 23, 2014

As Dweight Eisenhower has said, „In preparing for battle I have always found that plans are useless, but planning is indispensable.”